Rok temu nie wiedziała, czy dzisiaj będzie na tym świecie. Tysiące ludzi postanowiło, że musi żyć i przekazywało dobrowolne wpłaty na przeszczep płuc. Uzbierało się 100 tys. euro. Renata Jędrak dziękuje wszystkim, którzy się do tego przyczynili. - Namawiam do ratowania innych, czyli podpisanie oświadczenia woli pozwalającego na pobranie organów, ja podpisałam – mówi w Rozmowach Elki Renata Jędrak.
Przez ostatnie miesiące była dosłownie na krawędzi życia. Czas
zbierania pieniędzy, a potem oczekiwania na dawcę płuc, o mało nie
zakończył się tragicznie. Było bardzo źle. Austriaccy lekarze już
rozważali wprowadzenie jej w stan śpiączki farmakologicznej. Nie doszło
do tego, bo 24 sierpnia Renata Jędrak narodziła się na nowo – dostała
nowe płuca. - W tym dniu chyba będę obchodziła moje drugie urodziny. Urodziłam się na
nowo. Przed operacją miałam świadomość, ze jestem w bardzo ciężkim
stanie, że znalazłam się w sytuacji bez wyjścia. Wiedziałam, że może
się nie udać, choć przeszliśmy tak długą drogę. Wiedziałam, że zrobiono
wszystko co w ludzkiej mocy, aby uratować moje życie...
Dzisiaj Renata chce nadrobić zaległości i spędzać jak najwięcej czasu z
córką. To olbrzymia zmiana, bo jeszcze trzy miesiące temu chciała
przeżyć kolejny dzień, dotrwać do operacji. Kiedy już do niej doszło
chciała przetrwać kolejny tydzień po zabiegu. Dzisiaj nie jest już
uzależniona od maszyny podającej tlen. Dzisiaj porusza się o własnych
siłach i oddycha samodzielnie. Na razie musi chodzić w maseczce, bo to
chroni ją przed infekcjami. Rehabilitacja pozwala jej szybko wracać do
zdrowia. Najlepszym przykładem było przyjście do studia Radia Elka w
Lubinie. Bez problemu weszła na trzecie piętro kamienicy, w której
mieści się nasza redakcja.
Renata planuje swoją przyszłość. Za kilka miesięcy chciałaby wrócić do pracy. Nie
wyklucza, że jej wiedza może się przydać w jakiejś fundacji. Już
dzisiaj odpisuje na dziesiątki mejli od ludzi oczekujących na
transplantację, czy chorych na raka. Pytają jak przetrwać i co robić,
aby przetrwać. W naszym studiu Renata namawiała do ratowania innych. - Kiedy leżałam w szpitalnym łóżku i było ze mną już bardzo źle, a
lekarze rozważali wprowadzenie mnie w stan śpiączki farmakologicznej,
złożyłam oświadczenie woli, czyli zgodę na pobranie organów, gdyby mi
się nie udało. Chciałam, aby ktoś został jednak uratowany. Dało mi to
olbrzymią siłę. Namawiam do składania oświadczeń woli. To nic nie
kosztuje, a kogoś możemy uratować.
Renata Jędrak dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że
dostała nowe życie. - Wiem, że nie jestem w stanie podziękować tak, aby
było to wymierne do tego co ci wszyscy ludzie zrobili.
Komentarze (2)
1. Dodane przez elka, w dniu - 16-11-2009 20:50
2. Dodane przez łzy ze szczescia..., w dniu - 17-11-2009 10:31 Boze, daj tej Pani siłe i moc, zadbakj żeby taki Człowiek żył jak najdłuzej...
Napisz komentarz
Redakcja portalu zastrzega sobie możliwość ingerencji lub niedopuszczenie do publikacji wypowiedzi, które nie odnoszą się do tematu artykułu, naruszają normy prawne, obyczajowe lub są niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy nie będą publikowane.
Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.